Sondaż okołowyborczy - 30/11/2011

  • Wprowadzenie waluty Euro?

    A czy jest Pan(i) za wprowadzeniem w Polsce waluty Euro?
    • Zdecydowanie nie
    • Raczej nie
    • Raczej tak
    • Zdecydowanie tak
    • Nie wiem \ trudno powiedzieć
  • Stanisław Mirowski

    Wprowadzenie waluty Euro?

    Wprowadzenie euro w Polsce jest objęte umową akcesyjną do UE i zostało zaakceptowane w referendum w 2003 r. Jesteśmy – jako państwo - objęci bezterminowym wyłączeniem z obowiązku wprowadzenia wspólnotowej waluty. Od czasu referendum zmieniała się proporcja przeciwników i zwolenników Euro w Polsce – odzwierciedlało to zarówno nadmierne obawy i entuzjazm niektórych, jak i aspekty czysto ekonomiczne.

    Gdy u progu kryzysu kurs euro wrósł o ponad złotówkę (z ok. 3.5 zł w połowie 2008 do szczytowych 4.9 zł w lutym 2009) ponad połowa rodaków żałowała, że nie jesteśmy w strefie euro (53% zwolenników euro). Obecnie, gdy strefa euro przeżywa kłopoty, wspólna waluta nie jest już aż tak atrakcyjna – ma tylko 22% zwolenników. Jeśli porównać to z 70% osób, które obecnie nie obawiają się dominacji Niemiec w Europie, to widać, że obecna niechęć do euro nie jest rezultatem fobii, a wynikiem zimnej ekonomicznej kalkulacji.

    Euro będziemy wprowadzali, ale wcale się nam do niego nie spieszy, tak jak dwa - trzy lata temu, gdy 75% pytanych zwolenników euro wskazywało, że powinno to się odbyć do 2013 roku.


    Z ostatniej chwili (4 grudnia): „60 procent Niemców uważa, że wprowadzenie euro nie było dobrym pomysłem - takie dane przynosi sondaż dla tygodnika ‘Focus’” Rok temu w sondażu dziennika Bild wskaźnik ten wyniósł 51% (a 49% Niemców chciało powrotu do marki). Kłopoty euro są powszechne i nie tylko Polacy mają do niego negatywny stosunek. Jeśli Europa nie postanowi czegoś, co wesprze wspólną walutę, to przyłączanie się do niej nie ma sensu, jeśli inni (a w szczególności Niemcy) chcę się od niej odwrócić. Ale co innego wprowadzanie euro, z co innego spełnienie warunków wprowadzenia, które jest pozytywne dla jakości gospodarki.