Sondaż okołowyborczy - 27/01/2012

  • Konflikt wokół ACTA

    Czy uważa Pan(i), że przyjęcie porozumienia ACTA ograniczy Pana(i) prawa i swobody obywatelskie?
    • Zdecydowanie nie
    • Raczej nie
    • Raczej tak
    • Zdecydowanie tak
    • Nie wiem trudno powiedzieć, nie mam zdania
  • Stanisław Mirowski

    Konflikt wokół ACTA

    Jest naturalne w dojrzałych demokracjach, że zwycięzca wyborów parlamentarnych, gdy tylko zacznie wprowadzać zapowiadane reformy, traci na popularności. Tymczasem po dwóch miesiącach rządzenia (w połowie grudnia) PO odzyskała swe maksymalne przedwyborcze poparcie (42%), a główna partia opozycyjna (PiS) spadła do poziomu 20%. Bezczynność gwarancją sukcesu w rankingach: primum non nocere – można skomentować sytuację. Dopiero zmiana zakresu refundacji leków na przełomie roku spowodowała istotniejszy spadek poparcia dla PO.

    To czego jesteśmy świadkami obecnie, to dotknięcie żywotnych interesów szerszych warstw społecznych (nie tylko chorych i starszych) – podpisanie umowy ACTA. W ramach protestu Prof. Mieczysław Muraszkiewicz złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego Rady Informatyzacji oraz członkostwa w tej Radzie, organie opiniodawczo-doradczym Ministra Informatyzacji i Cyfryzacji. Młodzi i starsi aktywnie protestują – zwołując swe akcje poprzez… zagrożony umową internet.

    Jak to zwykle w takim przypadku bywa – nie każdy potrafi wskazać konkretne zapisy dokumentu, które według niego zagrażają jego prawom. Ale też zadziwiająco wielu wykazuje bardzo dobre rozeznanie w sprawie. Jesteśmy być może świadkami rodzenia się nowego ruchu społecznego, zataczającego szerokie kręgi – ruchu niezgody na długotrwałą bezczynność, pozorne konsultacje i nagłe dowiadywanie się, że „coś trzeba było podpisać”. A że podstawowym środkiem komunikacji społecznej jest obecnie internet – to zagrożenie jego dostępności może być kroplą przelewającą czarę goryczy.