Sondaż okołowyborczy - 31/10/2012

  • Zamach?

    A czy Pan(i) osobiście wierzy w możliwość zamachu na samolot prezydencki 10 kwietnia 2010?
    • Zdecydowanie nie
    • Raczej nie
    • Raczej tak
    • Zdecydowanie tak
    • Nie wiem \ trudno powiedzieć
  • Stanisław Mirowski

    Eksplozja emocji

    Potwierdza się wielomiesięczna obserwacja, że PO istnieje – przynajmniej w odczuciu wyborców – jako nie-PIS.

    Ofensywa opozycji wobec pasywnej postawy rządzących zaowocowała zmianą lidera rankingu poparcia politycznego w początku października. Spadek notowań PO był większy niż wzrost PiS. Polacy nie chcą powrotu do IV RP (sondaż z 11 października) i nie wierzą w możliwość poprawy jakości polityki w Polsce (sondaż z 30 września), a w tej sytuacji każda aktywność daje przewagę na rynku wyborczym. Ocenie nie podlega przy tym merytoryczna strona propozycji, społeczeństwo docenia chęć zmian…

     Marketingową mądrością rządzących okazała się taktyka „poczekać, aż się PiS zagalopuje”. I stało się… Bez oficjalnego zweryfikowania publikacji Rzeczpospolitej o znalezionych śladach materiałów wybuchowych we wraku smoleńskiego tupolewa PiS swymi zarzutami doprowadził do konsolidacji przeciwników teorii zamachu (ponad połowa społeczeństwa). Poparcie dla PiS pozostało niezmienione ale wzrosła liczba zwolenników niedopuszczenia tej partii do władzy. „Zastopować PiS” można jedynie przez poparcie PO, toteż wzrost jej notowań odbył się kosztem SLD, RP i PSL, które nie mają szans w walce o prymat polityczny.

     Obserwujemy na scenie zmaganie PiS-u ze swym zaprzeczeniem. Jeśli PO będzie nadal pasywna a PiS rozsądnie ograniczy się do aktywności pozasmoleńskiej, istnieje ogromna szansa utrwalenia październikowego status quo (wynik jednego badania wcale nie świadczy o trendzie). W takiej sytuacji jedynie nieostrożność PiS-u w stawianiu agresywnych zarzutów w sprawie tragedii smoleńskiej w trakcie przyszłej kampanii wyborczej będzie szansą PO na sukces. Jeśli jednak emocje wezmą górę w ferworze kampanii, nie-PiS urośnie znów w siłę, a jego wyborczą emanacją pozostanie PO.